Oswajamy lęk przed porodem

19.05.2010

W opowieściach o porodach dużo się słyszy o bólu i cierpieniu. Na filmach każdy poród wygląda podobnie: kobieta nagle łapie się za brzuch, krzyczy,  wszyscy biegają w pośpiechu, panuje zamieszanie i panika.. Reżyser stosuje różne zabiegi, które mają przekonać widzów, że ta męka trwa bardzo długo. Oczywiście zdarzają się różne porody i każda z nas ma inną odporność na ból, ale na szczęście istnieją metody, które mają ulżyć rodzącej. To co najbardziej może przeszkodzić to twój lęk.

Każda kobieta umie rodzić. To jest wpisane w kobiecą fizjologię, ale czasem rzeczywiście trudno wsłuchać się w głos swojego instynktu. Dlatego do porodu warto się przygotować. W księgarniach pojawiło się dużo ilustrowanych książek i poradników o ciąży i narodzinach. Przejrzyj kilka, by zorientować się, który najlepiej odpowiada na Twoje pytania. Bardzo dobrym sposobem przygotowania się do porodu jest szkoła rodzenia. Praktycznie przy każdym szpitalu w którym jest oddział położniczy taka szkoła funkcjonuje. Niestety za takie zajęcia zazwyczaj trzeba dodatkowo płacić (choć zdarzają się takie, które są prowadzone przez wolontariuszy). Kontakt z lekarzami, położnymi, psychologami, innymi kobietami da Ci wiele informacji o fizjologii ciąży, porodu i połogu. Będziesz wówczas czuła się pewniej i bezpieczniej.

Co naprawdę się będzie dziać?

W początkowym okresie porodu ból przypomina ten miesiączkowy: ugniatanie w dole brzucha. Potem, gdy skurcze są dłuższe i mocniejsze, możesz mieć wrażenie, że „puchniesz”. Możesz czuć spore napięcie nie tylko w samym brzuchu, ale też w krzyżu. Czasem zdarzają się tzw. uderzenia gorąca. Po każdym skurczu następuje okres odpoczynku i dobrze jest wykorzystać go na relaks. Łatwiej znieść ból, kiedy

 

Czytaj więcej:
http://www.babyboom.pl/ciaza/porod_i_polog/boje_sie_porodu.html

Twój komentarz

Na stronie aktywnemamy.pl możesz dzielić się informacjami i opiniami z innymi użytkownikami tej strony. Przekazane informacje będą widoczne dla innych w momencie ich publikacji lub ewentualnie w późniejszej formie zapisu. Właściciel strony ani profesjonalni monitorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za prywatne informacje, które udostępniasz na stronie.

Komentarze

Najnowsze artykuły